aks_busko.jpgcracovia.jpggks_bechat.jpggornik_zabrze.jpggranat_skar.jpggwarek_zabrze.jpgjagiellonia.jpgks.jpgpogo_szcz.jpgpolonia_bytom.jpgpolonia_warsz.jpgsparta-lubliniec.jpgstal_rzesz.jpgstar_starach.jpgwidzew.jpgwisa_puawy.jpgyrardowianka.jpgzag_sosnowiec.jpgzagebiak_dbrowa.jpg

Wizyty

5365152
dziś
wczoraj
wszystkie
1675
4890
5365152

Your IP: 54.162.164.86
Server Time: 2017-11-25

Odwiedza nas 126 gości oraz 0 użytkowników.

zdjęcie dnia

Kubot-cka Ewelina.jpg

Maszyny PABLO

p2.jpgp3.jpgp4.jpgp5.jpgp6.jpgp7.jpgp8.jpgp9.jpg

KlasaBiznes

kb1.jpgkb2.jpgkb3.jpgkb4.jpgkb5.jpgkb6.jpg

DOMOS AGD

domos6.jpgdomos3.jpgdomos4.jpgdomos2.jpgdomos5.jpgdomos1.jpg

Dom Chleba

d1.jpgd2.jpgd3.jpg

Mecz przyjaźni Wisły ze Śląskiem.

Sześć i pół godziny przed pojedynkiem Wisły ze Śląskiem mecz przyjaźni rozegrali oldboje obu drużyn. Spotkanie odbyło się w miłej, przyjaznej atmosferze, a na boisku pojawiło sie wielu graczy z ligowych boisk. W Wiśle zagrali m.in. Dariusz Marzec, Ryszard Czerwiec, Janusz Surowiec, Robert Włodarz, Ibrahim Sunday, Kazimierz Węgrzyn, Dariusz Wójtowicz, Bogdan Zając, Mariusz Jop czy Artur Sarnat.

W Śląsku oprócz graczy występujących na co dzień w lidze oldbojów zagrali także m.in. Robert Rosiński i Dariusz Kasperek. Początek meczu należał do Wisły i po błędach obrony dwa gole strzelił Sunday, który nota bene wiek oldboja oficjalnie osiągnie w przyszłym roku. Na 3:0 podwyższył Węgrzyn. W II połowie kolejną bramkę dla Wisły strzelił Włodarz. Ostatnie 20 minut należały jednak do Śląska. Gole strzelili Jasiński i Moskal - a były też okazje na kolejne bramki. Mecz zakończył się wynikiem 4:2 dla Wisły.

Skład Śląska: Nawłoka, Podemski, Wilczewski - Wolny, P. Tęsiorowski, Jawny, Jakiel, Draczyński, Rosiński, Pietraszewski, Jasiński, Moskal, Rodak, Kasperek, Skrzypacz, Przybyła, Wnuk, Gorczyca, Choroszko, Kowalski i Szukiełowicz.

ZAPROSZENIE NA BAŁTYCKIE MISTRZOSTWA POLSKI W PIŁKĘ NOŻNĄ HALOWĄ OLDBOJÓW U - 35 W DNIACH 12. – 14.12.2014 ORAZ W KATEGORII OPEN W DNIACH 19. – 21.12.2014.

...czytaj tu ---

Oldboje Hutnika zdetronizowali Wisłę!

Mistrzem Krakowskiej Ligi Oldbojów został po raz pierwszy w historii Hutnik Kraków który w ostatniej kolejce remisując 1:1 z broniącą mistrzostwa Wisłą wywalczył upragniony i zasłużony puchar który wręczył prezes MZPN Jerzy Kowalski i prezes Podokręgu Kraków Jarosław Marfiak.

Skład zespołu Hutnika który wywalczył mistrzostwo Krakowa: K. Kuś, K. Mastalerz, D. Chłoń, J. Kalisz, J. Tympalski, M. Kowalski, R. Stanula, G. Stochmal, R. Beretta, Ł. Stachurski, A. Zięba, M. Pasionek, D. Mielec, R. Kwieciński(kapitan zespołu)M. Stolarz, T. Bernas, A. Hobgarski, T. Kozioł, W. Salomon, M. Salomon, J. Suder Opiekunami zespołu są L. Knap i A. Stępień.

Warto też przypomnieć że zespół oldbojów Hutnika w tym roku broni tytułu halowego mistrza  Krakowa i w styczniowych halowych mistrzostwach Polski zdobył wicemistrzostwo (mistrza wywalczyła Cracovia).hutnik

60-tka “Pana Tomka”

 Czas biegnie nieubłaganie. Dziś z okazji 60 urodzin składamy życzenia najlepszemu strzelcowi w historii występów Arki w Ekstraklasie (41 bramek)  Tomaszowi Koryntowi!

Popularnemu „Tomkowi” , wciąż czynnemu zawodnikowi gdyńskich "Oldboys" życzymy 100 lat !!!

Tomasz Korynt urodził się  27.10.1954  w Gdyni. Znakomity napastnik słynący z gry głową, jeden z symboli Arki z jej najlepszych lat. Jeden z trzech reprezentantów Polski w barwach klubu (1 mecz), ponadto mający na koncie występy w kadrze „B”, olimpijskiej, juniorów i młodzieżowej.

Zdobywca Pucharu Polski i uczestnik dwumeczu z Beroe w ramach PEZP (1979). Najskuteczniejszy gracz żółto-niebieskich w ekstraklasie (41 goli), ósmy na liście wszechczasów najskuteczniejszych arkowców, cztery razy z rzędu był najlepszym strzelcem zespołu (wydarzenie bez precedensu).

Strzeleckiego instynktu nie zatracił nawet po latach, kiedy w wieku 43 lat został królem strzelców czwartej ligi w barwach Orła Choczewo. Debiut: 24.07.1977 z Widzewem Łódź 3:1 (gol w debiucie). Koniec gry: 09.05.1982 z Górnikiem Zabrze 0:1.

Wszystkiego najlepszego "Panie Tomku".

Mamy zaszczyt zaprosić Państwa na III edycję turnieju halowej piłki nożnej o „Puchar Prezesa Legia Champions”

Turniej odbędzie się w dniach 21 - 23 Listopada 2013 r.

(piątek, sobota, niedziela) w hali sportowej hotelu POLONEZ w DĘBICY ...czytaj tu---

Polonia Warszawa Oldboys

Dziś obiecana relacja z kolejnego wygranego meczu Polonii Warszawa Oldboys.

Od pierwszych sekund gry mecz układał się bardzo dynamicznie. Dwie szybko zdobyte przez nas bramki pozwalały wierzyć w wysoką wygraną z GKP Targówek. Wynik otworzył Darek Dźwigała pięknym strzałem z dystansu. Jednak w nasze szeregi po drugim golu wdało się lekkie rozluźnienie i goście zdobyli zbyt łatwo przez nas straconą bramkę kontakową. Od tej pory gra była wyrównana, atakowaliśmy, przeciwnik odpowiadał kontrami – lecz wynik do przerwy nie uległ zmianie. Pod koniec pierwszej połowy doszło do kontrowersji związanej z rzekomym wybiciem przez naszego bramkarza piłki poza polem karnym (w efekcie Dudi obejrzał żółty kartonik gdy powinien albo czerwień albo nic). W drugiej połowie dłuższy czas utrzymywał się wynik z pierwszej połowy, mimo naszej dobrej gry, kilka razy zabrakło przysłowiowych milimetrów. Bramki na 3:1 i 4:1 dały chwilę oddechu ale po rzucie wolnym zrobiło się 4:2 i zapanowała lekka nerwówka, którą opanowaliśmy. Gol na 5:2 dla nas padł w kuriozalny sposób gdy zawodnik gości podawał piłkę do swojego bramkarza. Do końca wynik nie uległ już zmianie mimo kilku prób z obu stron.

Skład: Dudek/Kusak, Gołaszewski, Gilarski, Jatczak, Miszkurka, Staniszewski, Engel/Klusek, Dźwigała/Wiórkiewicz, Gmurek/Szustak, Kurkowski, Kopeć/Bolmowski

Strzelcy: 1:0 Dźwigała, 2:0 Kurkowski, 3:1 Kopeć, 4:1 Wiórkiewicz, 5:2 samobójczy gości

Zagłębie Dąbrowa G. 5:7 (3:1) Sparta Lubliniec    

Skład: D. Sulima, M. Kubat, R. Koza, D. Rupik, J. Liszka, M. Radek, R. Rojek, Sz. Bienek, A. Podbioł, J. Wocław, S. Luban, M. Pudło, I. Bodora, A. Jasiewicz, P. Górkiewicz, W. Sowa, D. Kuboś

Sztab:

D. Szymanek, J. Mańkadup

Ach cóż to był za mecz! Prawdziwe przedstawienie w trzech aktach. Byliśmy najpierw w czyśćcu, żeby szybko spaść do piekła a na 19 minut przed końcem meczu zaczęliśmy wspinaczkę do nieba! Ale od początku. Nasi przeciwnicy przywitali nas bardzo serdecznie, dodatkowo zaskoczyło nas wspaniale przygotowane boisko. Murawa gęsta i choć przycięta wysoko, to uwalcowana w fikuśne pasy. Na rozgrzewce ładnie prezentujemy się w naszych nowych dresach, przeciwnik również profesjonalnie podchodzi do tematu oldbojów, bo nie dość, że dresy, to jeszcze wyrobili sobie proporce. Gramy 2 razy po 40 minut. Mecz zaczyna się po naszej myśli, prowadzimy grę i już w 6 minucie zdobywamy bramkę.

Strzela ją Szymon po wymianie piłki z Bastkiem. Chyba u wielu z nas w głowach pojawiła się myśl, że to będzie łatwy mecz... Nic bardziej mylnego od tego momentu zaczyna się tragedia. Popełniamy błędy w obronie, gramy zbyt lekkie piłki, futbolówka zatrzymuje się w gęstej trawie. Tak tracimy pierwszą bramkę, zagranie Rafała do bramkarza, Hela nie wychodzi, podanie przecina napastnik RKSu  i mamy wyrównanie. Przeciwnicy nabierają ochoty do gry, tworzą groźne sytuacje. Kilka strzałów broni Darek inne wychodzą na aut. Również rzuty rożne, przy wysokich zawodnikach z Dąbrowy, są ich groźną bronią. Bronimy się czasem rozpaczliwie, podobnie wyglądają nasze akcje z przodu, nie oddajemy celnych strzałów, pojedyncze rajdy kasuje ich stoper - dla mnie zawodnik meczu - Bastkowi wyraźnie nie idzie, a Mariusz R. chyba obstawił u buka, że z szesnastki trafi w chorągiewkę narożnika boiska. Kolejne dwie bramki w pierwszej połowie tracimy również po błędach, gramy jakoś nie tak jak zawsze, czyżby zaszkodziły wciągane kreski tytoniu przed meczem?

Pod koniec pierwszej połowy dojeżdżają "prawdziwi" sędziowie, jeden z nich znał się na przepisach, drugi natomiast chyba dopiero się uczył i nie miał jeszcze zajęć o spalonych, przypuszczam, że dwie blondynki załapałyby wcześniej na czym to polega. Potem dowiedziałem się, że to sędzia liniowy - czyli "dźwigać" może a "dmuchać" już niekoniecznie?

W przerwie trener przekazuje nam cenne uwagi, których oczywiście dalej nie realizujemy. Po jednej akcji Bastek zostaje faulowany w polu karnym a jedenastkę, na raty, wykorzystuje Szymon. Pobudzamy się, bo to pewnie bramka kontaktowa, nic bardziej mylnego. Przeciwnik świetnie gra piłką, ich długie i celne przerzuty mogą zachwycać. My może więcej biegamy ale nie jesteśmy skuteczni, tworzymy akcje ale żaden z nas nie chce strzelić. Tracimy kolejne bramki. Jest 5 : 2 i nikt już chyba nie wierzy w remis a co dopiero w wygraną. Sędzia, jakby ironicznie rzuca, "...to dopiero 21 minuta...".Od tego momentu coś w nas wstępuje, zaczynamy walczyć. Rufin strzela bramkę, siedzący na ławce Andrzej "...panowie to się skończy po pięć...". Chyba uwierzyliśmy w to, następną bramkę dokłada Mariusz R., który w końcu przestał celować w niebo. Dąbrowianie zaczynają się denerwować. Na sześć minut przed końcem  wreszcie strzela Bastek i doprowadza do remisu!  Przeciwnicy zaczynają wchodzić ostro a my gramy swoje, w cztery minuty dokładamy jeszcze dwie bramki. Najpierw Przemek przestał podawać w polu karnym i jednym zwodem położył bramkarza a następnie ponownie trafia Rufin i ustala wynik meczu na 5 : 7! Coś niesamowitego, w 19 minut strzelamy pięć bramek, wygrywamy ciężki mecz, przegrany mecz. Ani my ani nasi przeciwnicy nie wiedzą co się stało. Brawo Panowie, ale czy nie szkoda nerwów?!

Mimo wszystko należy podkreślić wspaniałą atmosferę, fajne boisko. Myślę, że nie był to ostatni mecz z oldbojami RKSu. Dodatkowo złapaliśmy kolejny kontakt z oldbojami Sarmacji Będzin. Wynik idzie w świat!!!

Oldboje Ostrovii - Lecha

Obie ekipy poważnie potraktowały to spotkanie wystawiając bardzo silne składy. Po ciekawym pojedynku zespół Ostrovii 1909 zwyciężył 5:0 po bramkach zdobytych przez Krzysztofa Wiśniewskiego (2), Krystiana Sikorę, Romana Woźniaka i Marka Mierzwickiego.

Starsi panowie na boisku w Odolanowie pokazali nadal dobre przygotowanie fizyczne i nadal wielkie umiejętności piłkarskie – techniczne. lech 1291-3

W drużynie Oldboys Lecha Poznań zagrali: Przybylski Jacek, Rzepka Marek, Drajer Marcin ,Krygier Waldemar, Piskula Krzysztof , Kofnyt Dariusz , Twardygrosz Sławomir, Bąk Arkadiusz, Okoński Mirosław , Pachelski Bogusław ,Owczarek Czesław, Araszkiewicz Jarosław, Mizgalski Sławomir, Szymczak Mariusz, Pawlak Krzysztof a trenerem Napierała Teodor.

Drużyna Oldboys Ostrovia 1909 zagrała w składzie: Remigiusz Wojtczak, Krzysztof Wewiór, Dariusz Płóciennik, Bogdan Sikora ,Jerzy Krawczyk ,Marcin Pietrzak ,Marek Chatliński ,Roman Wozniak, Daniel Walczak Henryk Kucharski ,Andrzej Dziuba ,Eugeniusz Kusza ,Marek Mierzwicki ,Krzysztof Wiśniewski, Krystian Sikora, gościnnie Paweł Barczak.

SKG-Oldboje GKS Jastrzębie - Oldboje Górnika Zabrze 2:3 (0:1)

Dawne gwiazdy Górnika Zabrze wzięły udział w niecodziennym wydarzeniu sportowym w Jastrzebiu. W sobotnie południe zabrzanie wygrali 3:2 z drużyną Stowarzyszenia Klubów Górniczych.jastrzebie 0

Oldboje Górnika prowadzili już 3:0, ale w samej końcówce dwa piękne gole zdobył Wiesław Deresz.
- Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem kibiców, zaś poziom meczu był naprawdę wysoki. Wygraliśmy po naprawdę ciekawym spotkaniu – zaznacza Andrzej Orzeszek, podpora zabrzańskich oldbojów.

Dodajmy, że w innym meczu, w którym GKS 1962 Jastrzębie zmierzył się z wychowankami szkółki MOSiR Jastrzębie, wystąpił pomocnik Górnika Maciej Małkowski. Na Stadionie Miejskim w Jastrzębiu pojawił się także reprezentant Polski, kapitan Torino Kamil Glik.

SKG-Oldboje GKS Jastrzębie - Oldboje Górnika Zabrze 2:3 (0:1)
Bramki: Wiesław Deresz (dwie) - Sławomir Kapciński (dwie), Tomasz Macha

SKG-Oldboje GKS Jastrzębie: Zamaryka - Stanasiuk, Kwiatkowski,  Pokrywka, Myśliwiec - Fizek, Ceglarek, Jaromin, Deresz - Kopacz, Ligas. Grali ponadto: Matusiak, Miara, Tatarczyk, Janulek, Furlepa, Sienkiewicz, Marek, Kulpa, Kosiba, Tomaszek, Zalewski.

Górnik: Czop – Dziuk, Kroczek, Orzeszek, Stani – Urban, Dragan, Kapciński, Macha – Ogoński, Seweryn. Grali ponadto: Korczyński, Frączek.

Bielskie Orły bramkostrzelne.

 Bielskie Orły 5-4– Zagłębie Sosnowiec

bielskie-orly-oldboje

Aż dziewięć goli w rywalizacji dwóch drużyn oldbojów obejrzeli kibice w Sosnowcu. Gospodarze łupem podzielili się niemal po równo z Bielskimi Orłami.

Mecz w Sosnowcu miał uroczystą oprawę. Spotkanie rozegrano na głównej płycie boiska Zagłębia, na znakomitej murawie, przy świetle elektrycznym i… dużym zainteresowaniu miejscowej publiczności. Pojedynek zaprzyjaźnionych zespołów odbył się dla uczczenia i podkreślenia wkładu w integrację obu środowisk znakomitej osobistości, jaką jest Marek Jędras, który obchodził właśnie 60. urodziny. To sosnowiecki piłkarz, wielokrotny reprezentant Polski juniorów. Wiele lat występujący w polskiej ekstraklasie i dwukrotny zdobywca Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec. – Podkreślaliśmy koleżeńskie, sportowe sympatie między piłkarzami i zespołami z Bielska-Białej i Sosnowca. Te sportowe spotkania obu środowisk piłkarskich trwają już kilka lat – mówi nam Sławomir Wojtulewski, prezes TS Bielskie Orły.

Bielscy oldboje tym razem „nie popsuli” miejscowym jubileuszu, odnosząc się do żargonu piłkarskiej rywalizacji. Mecz wygrali gospodarze 5:4, do przerwy był remis 3:3. Gole dla gości zdobywali – Jacek Kasperek (2), Jerzy Szczotka oraz Michał Wróbel. – Wynik nie przynosi ujmy naszej drużynie, bo mecz stał na bardzo dobrym poziomie, a jego losy ważyły się do końcowych minut – dodaje prezes Bielskich Orłów.

Skład Bielskich Orłów: Gerard Marszałek – Jacek Mizia, Marek Ryczan, Krzysztof Kaczmarzyk, Jerzy Szczotka, Marek Kołodziej, Bogdan Rozmus, Jacek Kasperek, Grzegorz Kasperek, Grzegorz Mroziak, Krzysztof Dobija, Tomasz Staniek, Michał Wróbel, Sławomir Wojtulewski.